piątek, 18 marca 2016

Wesołych jajek...ryżowych :)


Jeśli macie dzieci, zgaduję, że już od kilku dni rozmawiacie o Świętach, jajkach i o tym co przyniesie zając (skad ta tradycja?!)
U nas też przygotowania idą pełną parą. Dzisiaj robimy jajka, a że w domu mam fana klejenia, posypywania oraz eksperymentów naukowych, postanowiłam pokazać Wam mały patent na "coś z niczego".

To co musicie mieć to trochę ryżu (suchy, niegotowany) i troszkę bibuły.
Najpierw eksperyment - barwimy ryż! :)


 troche obserwujemy co tam się dzieje...


trochę mieszamy...


później ten ryż trzeba wyjąć, wysuszyć i gotowe.
My nasz trochę pomieszaliśmy i wyszła taka oto kolorowa posypka


z której zrobiliśmy posypywane pisanki.
A że klejenie ...
 i posypywanie to całkiem niezła zabawa, to ekscytacji było co niemiara :)

 Na koniec mój mały Wynalazca odkrył inne zastosowanie ryżu - plac budowy:)
Jeśli chceie mieć w domu ciszę przez 30 min (!) zróbcie dziecku plac budowy :)

  tak tak wiem, później jest trochę sprzątania no ale każda leniwa matka zrobi z tego zabawę a co ;)


Wesołych Świąt Kochani!

2 komentarze:

  1. świetny pomysł na zabawę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurcze właśnie z takim prawie 3-latkiem to nie ma żartów- trzeba kombinować i wymyślać ;)

      Usuń