czwartek, 8 października 2015

Taki niedzielny spacer maratończyka



Rytuały. Nie mam pojecia czy bardziej lubia je dzieci czy dorośli.
Ja lubię te nasze całym sercem.
Taki niedzielny spacer. Musi być teten (metro), nie może zabraknąć mniam mniam (ciastko w tej jednej kawiarni) i piłkarzyków oraz panbama (łódki bądź kajaka na Wiśle). Koniecznie trzeba zobaczyć szin i te.el.ka (mijające sie pociągi na moście) no i oczywiście sprawdzić czy jest prom (tramwaj wodny).
Na końcu wisienka na torcie - rzucanie kamieniami do wody :)

Zmienia się tylko tempo wycieczek.
Kto nadąży za takim małym maratończykiem, no kto :)








1 komentarz: