niedziela, 1 marca 2015

Przedwiosenna rodzina królików - czyli biorę do ręki szydełko



Zobaczyłam tego królika w jednej z gazet i już wiedziałam - musi być mój. Problem był tylko jeden ale zasadniczy i raczej poważny - nie mam zielonego pojęcia o szydełkowaniu.
Rozwiazania za to były dwa: 1. Nauczyć się posługiwać tym sprzetem lub 2. Dać sobie spokój. Że okrutnie uparta ze mnie dusza to postawiłam na rozwiazanie nr 1 i zaczęło się.
Początki podobno są trudne- u mnie były. Prułam i dziergałam od nowa chyba z 15 razy. Ale  jak widać wszystko się da (jesli człowiek tylko chce) i nie ma spraw niemożliwych. Jak już zrozumiałam kilka zasad małego patyczka zwanego szydełkiem to króliki zaczęły powstawać migusiem.

No dobrze to jak to jest z tym szydełkiem i powstawaniem przedwiosennego królika. Uwaga! jesli wiesz cokolwiek na temat wiedzy tajemnej jaką jest szydełkowanie - nie czytaj :)

Do stworzenia królika musisz mieć kilka rzeczy (wiadomo, nawet człowieka ulepiono z gliny czy jakoś tak ;))


włóczkę (moja Mama podpowiedziała, że ta włóczka to kordonek :)), szydełko (3 mm) i cierpliwość :) a właśnie to kwiatkowy, przedwiosenny królik więc kwiatek też musi być.

Całe szydełkowanie (królika) polega na opanowaniu dosłownie dwóch pętelek: OCZKA i PÓŁSŁUPKA

Największym wyzwaniem było dla mnie  zrobienie okrągłej podstawy. Zaczyna się ją dwoma oczkami a później w pierwszym oczku robimy 6 półsłupków - tak własnie powstaje nam malutki okrąg - magia :)


Kolejnym kamieniem milowym w drodze do królika było poznanie zasady (dzięki Mamo!) - im bliżej środka tym wiecej podwójnych półsłupków więc - w pierwszym okrążeniu w każdym z 6 oczek robimy 2 półsłupki. W kolejnym okrążeniu robimy to już naprzemiennie czyli w jedno oczko 2 półsłupki,w klejne jeden pózniej dwa, jeden. W trzecim okrążeniu podwójne półsłupki robimy już co dwa oczka czyli: jedno oczko - podw. półsłupek dwa kolejne słupek itd. itd. i prędziutko takim sposobem powstaje nam podstawa....


Później to już łatwizna.  Jeśli uznamy, że koniec robienia podstawy i pasuje ona do doniczki zaczynamy dziergać po półsłupku w każde oczko (nie ma już tych podwójnych). Królik zaczyna nam się materializować.


Uszy robi się bardzo podobnie. Na początku ten magiczny okrąg, pierwsze okrążenie tak samo a później same półsłupki.
Ach własnie, przecież królik musi mieć pyszczek (czarna nitka do szycia) i policzki (mój róż do policzków).


TADAAAAM Wielki królikowy finał - czyli poznajcie mame królik i dwa małe króliczki :)


Osobiście jestem z siebie dumna ale widać, że króliki nie tylko mi się podobają...ufffff :) Nie ma to jak aprobata w oczach Syna ;)



Mam nadzieję, że moje Babcie (dacie wiare, że kiedyś prawie każda kobieta potrafiła szydełkować) równiez bedą ze mnie dumne. Przyznam Wam w sekrecie (Babcie nie czytajcie tego), że każda dostanie takiego królika :)
Wydaje mi się, że może to być śmieszny i fajny prezent :)
Udanego królikowania
Paaaa :)

J.


11 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Heniu dzięki! Fajnie, że sie podobają!

      Usuń
  2. Aprobata w oczach dziecka najważniejsza, ale powiem Ci że króliki wyszły cudne, aż trudno uwierzyć że nigdy nie szydełkowałaś.Bardzo podobnie robię kulki do grilandy szydełkowej, pozdrawiam cieplutko Adriana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam z niecierpliwością na kulki! Szydełkowe prace mają mooooc! :)

      Usuń
    2. A plakaty o które pytałas drukuję w domu na drukarce na zwykłym papierze , ot cała tajemnica ;)

      Usuń
  3. Jakie piekne kroliczki :) tez marzy mi sie umiec szydelkowac ale jak narazie to dla mnie czarna magia... ale z Ciebie jestem mega dumna :) a uznanie w oczach malutkiej istoty bezcenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elwira, jeśli mi się udało to każdy potrafi. Serio, serio do talentu mi daleko a szydełko nie wiedziałam nawet jak się trzyma :)

      Usuń
  4. Zajrzałam na Twoją stronę gdy zostawiłaś u mnie komentarz i po prostu zakochałam się w tych króliczkach:-). Od razu zachciało mi się kwiatów w doniczkach ozdobionych takim cudeńkiem choć ja nie mam w domu kwiatków:-)
    Będę tu zaglądać. zdrowydzieciak.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy! Ja równiez czekam na Twoje posty. Z kwiatami w domu też się nie kochamy więc mam ich niewiele a te królikowe jadą do moich Babć - tam im będzie najlepiej ;)

      Usuń
  5. Też bym chciała umieć szydełkować... śliczne te króliczki, babcie z pewnościa beda zadowolone :-) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne te króliczki ;)) sama chętnie bym tak ubrała kwiaty;) ale mam dwie lewe ręce;) Pozdrawiam i zapraszam http://dolceklara.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń