wtorek, 24 lutego 2015

MMR/ PRIORIX strachy na lachy?



To będzie post nietypowy. Post o moich  obawach, strachu. Post o szczepionce.
MMR (i nowsza, obecnie stosowana wersja PRIORIX) to trójskładnikowa, żywa szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce, którą stosuje się u dzieci w wieku 12- 18 miesięcy oraz (po raz drugi) w 10 roku życia. W Polsce szczepionka jest obowiązkowa.


Przyznam szczerze, że naczytałam się sporo (tak, tak szczególnie na forach, blogach i w szeroko rozumianym internecie) o zagrożeniach zwiazanych z ta szczepionką, o neurologicznych odczynach poszczepiennych, o autyźmie.
Opinie niektórych mam są wstrząsajace.
Tak bardzo się bałam zaszczepić dziecko, że odraczałam szczepienie jak moglam. Mały ma prawie 20 miesięcy i nie został jeszcze zaszczepiony. Po konsultacji z kolejnym lekarzem postanowiłam w końcu to zrobić i Bubę zaszczepić.
Zdaję sobie sprawe, że przemysł szczepionek to wielka, marketingowa machina a jednak przeważyły argumenty o skutkach chorób takich jak świnka, odra.
Jesteśmy umówieni na szczepienie za tydzień. Jestem cała w strachu ale też w nadziei, że bedzie ok.

Jeśli czytacie tego posta, mamy zaszczepionych brzdąców, jak było u Was? Czy szczepionka faktycznie TAK boli? Czy odczyn poszczepienny może pojawić sie nawet po 14 dniach?

W internecie można znaleźć sporo o zagrożeniach i traumatycznych historiach po zastosowaniu tej szczepionki. Ja, tutaj, w opozycji do tych danych przedstawiam trochę inną ILUSTRACJĘ (KLIK).

Dzisiaj zaszczepiono Bubowego kolegę - Filipka i jest ok. Mały bardzo nie płakał i jak na razie wszystko gra.


Follow my blog with Bloglovin

5 komentarzy:

  1. Kochana my juz mamy za soba :) nie martw sie na pewno bedzie dobrze , moj mial powiklania po szczepionce BCG przeszedl dwie operacje ale jiz jest ok ....mimo to szczepilam dalej... pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cholera, bgc to ta pierwsza szczepionka w pierwszej dobie życia prawda? Też miałam gigant dylemat jedynie w Polsce ta szczepionka jest obowiązkowa i tak wcześnie stosowana. Super że jest już ok.

      Usuń
  2. mój Edek był szczepiony i nie miał żadnych powikłań, Gabi jak podrośnie też pewnie zaszczepimy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heniu dobrze widzieć, że większość dzieciaczków przechodzi dobrze to szczepienie. U nas szczepionka już za chwilunię - trzymajcie kciuki

      Usuń
  3. Mój czternastomiesięczny Skarb dostał szczepionkę miesiąc temu. W przychodni niegdyś zaufany pediatra namówił mnie i małżonka na MMR. Wiedzieliśmy o alternatywnej szczepionce, ale daliśmy się namówić. Przez 10 dni po przyjęciu szczepienia wszystko było w porządku, 10 dnia Krzyś dostał gorączki 38,5. Gorączkował przez 2 dni. Zawsze rozgadany rozrabiaka przygasł i przestał mówić. Rwaliśmy włosy z głowy, przeżyliśmy koszmar... Wskazywał na przedmioty, podchodził do nas i próbował powiedzieć Mama, Brum, Tata itp a wydawał z siebie stłumiony dźwięk, tak jakby siebie nie słyszał...
    Na szczęście po kilku dniach Krzyś powrócił do siebie i zaczął mówić jak dawniej. Lęk w nas pozostał. Wszystko jest w porządku, ale nigdy przenigdy nie podamy mu żadnej szczepionki

    OdpowiedzUsuń