niedziela, 30 listopada 2014

Biblioteka małego człowieka - cz.2




Ano jestem dumna z tego, że nasze dziecko nie lubi oglądać bajek. Całkiem serio. Woli książki. Woli je też od zabawek. Wiem, wiem powiecie, że przyjdzie jeszcze taki czas, kiedy się to zmieni :)
Póki co, chcę celebrować stan obecny a tym samym zrobić przeglad naszych ostatnich książkowych zdobyczy czyli zapraszam na ksiązkowe hity część drugą.



"Jesień na ulicy czereśniowej" Rotraut Susanne Berner wydawnictwo Dwie Siostry

To pozycja numer jeden na naszej liście. Absolutny hit.  Już jakiś czas temu Tymek lubił książeczki ze szczegółami. Pisałam o tym TU. Teraz książeczki obrazkowe z mnóstwem szczegółów zyskały tylko na Bubowym uznaniu. Przykładem takiej książeczki jest seria "ulica Czereśniowa". W zależności od tego, jaką książeczkę wybierzemy, na ulicy Czeresniowej będzie: jesień, zima, lato lub wiosna. Może być i noc. Buba zna książeczkę na pamieć. Autentycznie, mały zauważa takie szczegóły, których dorosły nie dostrzeże. Przy książeczce powstały też pierwsze  Bubo - słowa takie jak:
dynia - yyyy
kot - ma
taniec - łałała
śpiew - łałała
Pan się śmieje - hahaha
bar - mniam mniam
ktoś upadł - bam
ptak - ...(machanie łapkami)



Książeczki "z atrakcjami" 
czyli książki w których bohaterem nie jest tylko obraz i tekst ale na przykład faktura lub pędzący samochodzik. Jak się okazuje, książka może byż również zabawką.


"Ukochany piesek" Wydawnictwo Olesiejuk

Prosta książeczka z twardymi, grubymi, tekturowymi stronami i wystającym pluszowym pieskiem.
Książeczka zakupiona na pocieszenie "po-lekarzowe" już od trzech miesięcy jest super zabawką. Nie wiem co takiego ma w sobie wystajacy piesek ale mały go uwielbia. Chowa go do dziurki i pokazuje "papa" czterdzieści razy pod rząd a za każdym razem jest to tak samo fajne.


"Brzydkie kaczątko" - Wydawnictwo Olesiejuk


Podobny format do powyższego - grube, twarde strony. Tym razem atrakcją sa okienka - czyli wycięte w stronach prostokaty, które pokazują obrazek z innej strony.


"U Świetego Mikołaja" Wydawnictwo Olesiejuk

Nasz ostatni Carrefurowy zakup. Niedroga książeczka rozkładana tematem nawiązująca do zbliżajacych się Świąt. Jest śnieg, choinka, renifery, Mikołaj a wszystko w trójwymiarze.


"Wszędobylski samochodzik" Wydawnictwo Olesiejuk

Wszędobylski samochodzik został wypatrzony na Rossmanowej półce i stamtad rozpędem przyjechał na półkę Bubowej biblioteczki. Książka składa sie z czterech plansz z wytłoczona trasą oraz auta. Rozpedza się owe auto, wkłada w wytłoczony tor i obserwuje jak samochodzik niczym kolejka mknie po stronach ksiażeczki. Fajny pomysł :)
Dodatkowo, na każdej planszy jest sporo kolorowych, ładnie narysowanych szczegółów, które mały uwielbia, czasami nawet bardziej niż zabawę samochodzikiem :)


"Ciekawe co myśli o tym królowa" Paweł Milder Wydawnictwo Dwie Siostry

Książeczka raczej minimalistyczna - wizualnie i tekstowo. Ładne ilustracje i rymowany, abstrakcyjny tekst. Nie myślałam, że nasz syn zapała do ksiażki taką sympatią. Teksty z książki znam na pamięć ale jak można nie znać, skoro czyta się je po dwadzieścia razy dziennie - lekko licząc :)



"Rożnimisie" Agata Królak Wydawnictwo Dwie Siostry

Książeczka dla tych, którzy chcą wiedzieć, czym sie różnią misie. Misie różnią sie wieloma cechami a misie ksiązeczka podoba ze wzgledu na szatę graficzną - zerknijcie sami :)



"Bum Bum Bum" Przemysław Wechterowicz, Marianna Oklejak. Wydawnictwo G+J Gruner + Jahr Polska

Bardzo rytmiczne, afrykanskie klimaty. Można czytać, można tańczyc, można śpiewać ale też można pokazywać gdzie jest noga a gdzie czoło, gdzie dół a gdzie góra. Naprawdę dobry, rymowany i bardzo dynamiczny tekst rozweseli każdy zimny dzień spędzony w domu. Nasz syn książkę ukochał i nazwał bam bam :)


"Dobranoc Albercie Albertsonie" Gunilla Bergstrom. Wydawnictwo Zakamarki

A teraz coś do czytania, ale takiego, aby zainteresować i nie znudzić rocznego delikwenta, czyli seria o Albercie. Duże obrazki, krótki tekst i życiowe historie widziane oczami malucha czyli....dlaczego nie chcę iść spać :)
Ostatnimi czasy to jedyna, czytana książeczka której mały z ciekawością słucha całej - od deski do deski :) a że też to dobra literatura to polecam :)


i na koniec niespodzianka czyli kto powiedział że dzieciom podobaja sie tylko książeczki dla dzieci? na pewno nie Buba :)

"Sprzątanie" Wydawnictwo IKEA FAMILY

 Kilka lat temu, pod wpływem chwili kupiłam tą książkę w nadziei, że poprawię swoje umiejętności sprzątania. Nie poprawiłam, a książka wylądowała w odległym miejscu biblioteczki aż w końcu z otchłani zapomnienia wydobył ją nasz syn. To kolejna zagadka, co takiego ma w sobie obrazek szmatki, szczotki, kapci. Widać ma w sobie moc wszak jest oglądany codziennie po kilka razy z tą samą pasją :)
Ten przykład potwierdza tylko teorię, że nie trzeba wydawać fortuny na książkę sprofilowaną wyłącznie dla dzieci :)



Na dzisiaj to tyle. Dziękując za uwage uciekamy szukać dalszych książkowych inspiracji :)
Ahoy książkowa przygodo ;)




6 komentarzy:

  1. Czy "wszędobylski samochodzik i u świętego M." to dobry pomysł dla 13miesięczniaka?
    Pozdrawiam ciepło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu tak! U naszego dziabąga auto-mania zaczęła się odkąd mały wszedł w wiek jednego roku :)

      Usuń
  2. Mój synek co jakiś czas przynosi wszystkie swoje książeczki do przeczytania. Jak narazie woli jednak moje historie rysowane:) zaczynamy od drzewa, razem je kolorujemy i stopniowo układamy nasza bajke

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia to jest fajny pomysł z rysowaniem. Ja też czasami rysuję historie. Nie wiem tylko czy nasz mały "łapie" co ta mama rysuje :) ale! Buba polubil ostatnio kredki tylko że zaczął rysować nimi po scianie :) teraz mamy na ścianie dzieło ala Joan Miro i pękamy z dumy :)

      Usuń