niedziela, 6 lipca 2014

Z drogi śledzie, Buba jedzie....



Wstajemy rano a tam wyciągnięty palec malucha, budzimy się i pomału rozumiemy o co chodzi. Chodzi oczywiście o czerwone auto, które Bubek dostał od Dziadków. Mówię Wam, jest absolutny szał. Wozimy małego dookoła mieszkania a dzisiaj już nawet wyjechaliśmy na ulicę. Nowa fura Buby przebiła popularność wózka :) Samochód ma też, ten tego, atrakcje dźwiękowe więc mamy małą hmmm... dyskotekę. Kot uciekł na dół domu a mały po raz setny podskakuje do wygrywanych melodyjek :)






1 komentarz:

  1. Jednym zdaniem: macie wesoło z autkiem ;) U nas Emilka nie przepadała za tego typu zabawkami. Właśnie jesteśmy na etapie prób przekonania Jej do rowerka biegowego. Idzie nam coraz lepiej :)
    Wpadłam tu za sprawą ATC, ale będę do Was zaglądała, bardzo przyjemny blog :)

    OdpowiedzUsuń