sobota, 5 lipca 2014

Bo pierwsze urodziny ma się tylko raz


i można wtedy objadać się jagodziankami zamiast rybą
grzebać widelcem w torcie, który Tata piekł od rana, a nawet w nocy do niego wstawał (brawo Kochanie!)
być noszonym przez Babcie, Dziadka, Babcie, Dziadka później Babcię i jeszcze trochę przez Babcie a później Dziadka
naciskać 150 razy klakson w czerwonym samochodziku
ciągnąć kota za ogon
bo to w końcu pierwsze urodziny!


 





3 komentarze:

  1. Wspaniały tort, brawa dla taty! :) Spóźnione, ale najszczersze życzenia ślę dla Tymka, dużo zdrówka i radości, bo to dwie najważniejsze rzeczy w życiu maluszka :)

    OdpowiedzUsuń