piątek, 17 stycznia 2014

Zabawy półroczniaka

No właśnie... w co tu się bawić z 6-miesięczniakiem. Kiedy mały był w brzuchu, przeczytałam sporo mądrości o zabawach rozwojowych, kształtujących to i tamto. Moje dziecko jednak samo pokazało mi w co chce się bawić.


Zasób zabaw Tymka nie jest duży, za to swoje zabawy uwielbia i może powtarzać w nieskończoność matczynej cierpliwości. Oto one:

1. O! Spadło!

Wygląda to tak. Sadzam Tymka przy stole, na którym kładę masę zabawek. Właśnie tak:





Zaczyna się zabawa. Mały chwyta w łapki każdą zabawkę, ogląda przez milisekundę i wykonuje rzut na podłogę. Po czym z wielkim zaciekawieniem wpatruje się w leżące na podłodze zabawki a później na matkę.

Oczywiście tutaj matka musi wykazać się refleksem, szybko pozbierać zabawki i położyć je na stół.
Wtedy zabawa rozpoczyna się od nowa...

Zabawa sprawdza się np: w trakcie gotowania obiadu z zaznaczeniem, że trzeba w miarę sprawnie koordynować różne czynności i zamiast ziemniaka nie wrzucić do garnka żyrafki na przykład :)
No i trochę biegania jest :) kalorie lecą oj lecą :)

2. Przegląd skarbów.


Mały leży bądź siedzi oparty o mnie. Przyciągamy pudło z zabawkami. Tymek zaczyna przegląd. Wyciąga każdą rzecz, ogląda przez sekundę, odkłada i zabiera się za następną.


Kiedy pudełko robi się puste, wkładam szybciutko cały majdan do pudełka. I zabawa rozpoczyna się na nowo. Tymek z taką samą, wielką ciekawością ogląda każdą zabawkę :)
Swoją drogą, zawsze myślałam, że te kolorowe, piękne zabawki zajmują dziecko na trochę. teraz mam wrażenie, że jeśli włożyłabym do pudełka np kapcie zabawa byłaby taka sama :)


3. Dziura w wozie.

Tymuś siedzi na kolanach i robimy "patataj" i tak sobie to patataj robimy. cały czas trzymam dziecko pod paszkami. Nagle mówię "ojej, dziura w wozie", rozsuwam kolana i delikatnie opuszczam małego tak jakby spadał. Jest radość mówię Wam :)


4. Pffffffff

Robię ustami pffff w brzuszek i pod paszkami. Ale jest radość :)

2 komentarze:

  1. Fajne zabawy ;-) Pfff w brzuszek, oglądanie wszystkich zabawek z kosza i zrzucanie ich na podłogę jest i u nas ;-) Przesłodki ten Twój Synek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! i pozdrawiamy śliczną i już taką dużą Marcelinkę :)

      Usuń