wtorek, 5 lipca 2016

Greckie kolory



Nareszcie wakacje.
To była pierwsza dalsza podróż z maluchami. Samolotem!
Moje refleksje na szybko sa takie że nie ma sie czego bać w podrózowaniu z maluchami - dzieci często organizują się same i każda podróż to wielka atrakcja.
Grecja...Kreta...czy oni mają jakis system zagospodarowania przestrzennego?...no chociażby żeby zrobić chodniki ;) a oprócz tego morze maja przepiękne! I te kolory nasycone słońcem! Bardzo trudno robi sie tam czarno-białe zdjęcia.














wtorek, 21 czerwca 2016

7 miesięcy Elenki


 Czas mi się ostatnio kurczy niemiłosiernie. Nocnik, przedszkole u starszaka a pełzanie i organoleptyczne poznawanie wszystkiego u młodszaka pochłaniają całą moją uwagę.
Dlatego też z opóźnieniem ale dodaję post o 7 miesiącu małej Elinki we wrzosowej koronie pozyskanej z balkonowych plantacji :) Taki pomysł na fotograficznego propsa - wystarczy wyjśc na balkon i ukręcić wianek.



 A w tym miesiącu malutka zaczeła pełzać jak szalona. Nie ma już dla tego małego szkraba przeszkody :) no i oczywiście wszystko do buzi :)
Ja mała królewna jest zadowolona to woła : KO KO KA KA, jak zaciekawiona: TA TA TA jak zrozpaczona to wychodzi jej :ME MEEEEE
Waży maleńka 8,20 kg.
jest regularna we wszystkim - właczajac w to 3 drzemy.
Zębów na razie brak.
Uwielbia swojego Brata i poznawanie Świata :)








środa, 25 maja 2016

Nakarmić Tadka -niejadka




Jeśli jesteś mamą małego Tadka-niejadka to znasz pewnie tego bluesa. Wokół słychać gromkie głosy, mądrości i rady dotyczcące wagi zdrowego żywienia a Twoje dziecko godzi sie zjeść frytki, makaron no i może... ryż aa i lody przecież (danie najważniejsze). Kiedy nie pomagaja groźby ani prośby siegnij Mamo po książkę Mama Alergika Gotuje. Obecnie ukazały się już trzy - tworząc całkiem zgrabną serię przepisów na zdrowe jedzenie, które jest ATRAKCYJNE dla dziecka.
Macie tam serniki jaglane na zimno, hummusy słonecznikowe z dynią, pysznego bananowca. Robiłam-próbowałam wiem, że pyszne a mistrzem kuchni nie jestem.
Sporo w książkach opisu i wykorzystania fajnych, zdrowych żywieniowych myków takich jak np. nasiona chia, fasola adzuki, komosa ryżowa, karob.
Dzisiaj sięgam po najnowszą, pachnąca drukiem  - "Mama alergika gotuje z dziećmi". W książce mega kolorowy kalendarz owoców i warzyw sezonowych (do ogladania ze smykiem na zaostrzenie apetytu) oraz naklejki :)
Żeby wypróbowac na start jakiś szybki przepis sięgnełam po koktajl arbuzowo- ogórkowy. Młody wypił 2 kielichy (samego ogórka nawet by nie poolizał ;))
no i popcorn z dodatkiem melasy. Przygotowywanie przekąsek trwało całe 7 minut z zegarkiem w ręku.
Polecam dla chętnych zdrowego gotowania dzieciakom :)







niedziela, 22 maja 2016

Espadryle DIY na dzień Mamy

 Za chwilę Dzień Mamy więc dzisiaj "wyłączam z bloga dzieci" i bedzie trochę o mamie - a co!
Chciałabym Wam Drogie Mamy pokazać super sposób na zrobienie samemu niepowtarzalnych butów - super modnych tego lata espadryli.
Takie buty możecie nosić same lub podarowac je w prezencie swoim Mamom - a co.

Do butów potrzebujecie kupić same podeszwy - ja znalazłam podeszwy marki PRYM.
Do tego trzeba mieć grube nici (może byc mulina, grubą igłę i 2 rodzaje materiału - jeden powinien byc trochę grubszy).
Ja wybrałam materiał w kropki (ostatnio kropki mnie dosłownie przesladują ;)). Mój kropowy materiał znalazłam TU - fajny sklep - mają ciekawe wzory. wystarczy Wam tego materiału kawałek z takieg 50x50 uszyjecie z 2 pary.
Do zakupionej podeszwy był dołaczony wykrój.


Materiał tniecie zgodnie z wykrojem, szyjecie prawa do prawej, odwracacie, zszywacie ze sobą i własciwie połowa za Wami. Ja doszyłam z tyłu przy pięcie gumki, żeby but nie spadał.
 Potem przyponacie góre do dołu szpilkami o tak.

Później trzeba to przyszyć do siebie grubą nicią i igłą.Szyjecie ściegiem co się zwie "dziergany". Ja sprawdzałam z czym to się je i nawet zrobiłam 2 zdjęcia jak ten ścieg się szyje ale nie było w aparacie karty...więc zdjęcia poszły w niebyt.
Roboty ze wszystkim było na około 40 min. Espadrylki wyglądają tak. Sa mięciutkie, wygodne i przewiewne. Są też odporne na błędy (jednak ten ścieg dziergany musiałam trochę poćwiczyć zanim załapałam co i jak).
Generalnie Fajna sprawa. Polecam Drogie Mamy i zmykam w espadrylach do Młodzierzy :)
A zapomniałabym! Bluzka mojego projektu i mojego szycia - musiałam się pochwalić. Też kropy na ślicznym batyście. Tym razem materiał kupiony TU. Ceny średnie ale jak poczekacie na wyprzedaże (ja swoje kropu zakupiłam na zeszłorocznych czyszczeniach magazynu) to coś można ustrzelić.

6 miesiąc Elenki

 Pół roku z Elinka po drugiej stronie brzucha za nami.
Postepów mała Dama zrobiła niezwykle dużo. Gada sobie jak najeta. jest i GAGA i KOKO i MEME  i (chyba) NIE i DAJ :)
Wcina mi słoiki (tym razem nie bawie sie w blw), ma 3 drzemki, próbuje pełzac do tyłu podnosząc dop góry pupę, protestuje jak szalona jak Jej się coś zabiera, waży 7,80 i jest podobna do Brata (tak mówią bo wg mnie jest podobna do siebie).
A zresztą sami oceńcie :)
6 miesięczny Tymki TU
 




środa, 13 kwietnia 2016

Przedszkolak w domu - niezbędnik mamy


Kiedys Tymkowa Babcia powiedziała - wychowanie dziecka to najbardziej kreatywna praca. Doświadczam tego teraz :) Taki niespełna trzylatek w domu to niemałe wyzwanie dla dorosłej wyobraźni. Zabawy zmienia sie często i fajnie małego człowieka czasami czymś zaskoczyć.
Jeśli postanowicie kupowac nowe zabawki - zbankrutujecie. Co robić, co robić?
Poniżej mój mały niezbędnik czyli:



1. Ruchome oczy - absolutny must have każdej mamy. Niedrogi trik a robi tak wiele. Takimi oczami ożywicie wszystko - balon, kartkę papieru, but. Nie szukajcie daleko - zerknijcie na dół tego posta - robimy tam węża :)
2. Kolorowe pompony - gadżet fajny ale obejdziecie się bez. Z pomponów zrobicie piłke, kulke, głowę, nos. Pobawicie sie w kolory, w trafianie do celu a możestworzycie pajaka? (TU)
3.Ciastolina...nic dodac nic ująć
4. Drewniane patyczki - zrobicie z nich karmnik, płotek, nogi i wiele innych. ja swoje podwędzam z Costa Coffe ;)
5.Wikol i wszystko jasne. Klej do wszystkiego. Maluchy uwielbiają smarować wszystko tym klejem.
6. Farby plakatowe - wiadomo.
7. Pistolet na klej. Moje osobiste odkrycie roku. Chcecie domek z kartonu? Nic trudnego pistolet załatwi to w 5 min - trwały efekt murowany
8. Kolorowe kartki - wszelkie malunki wyglądaja na nich bardzo efektownie. My z takiej kartki zrobiliśmy wężowy język (zapraszam na dół posta)
9. Farbki spożywcze - następne odkrycie - domowa ciastolina, zabawy z pianką do golenia i kolorami, eksperymenty z woda nie bedą Wam straszne.
10. i bibuła - wspomnienie ze szkolnych lat :)


A teraz obiecany wąż DIY w 5 minut.
Nasz wąż powstał z tekturowego talerzyka, kawałka foli bąbelkowej i farby aaaa i ruchomych oczu no tak :)



Folie owijacie wokół zbieraczki paprochów (nie wiem jak profesjonalnie to się zwie)


Maczacie sprzęt w farbie


i malujecie talerzyk

 Pomalowane? To tniecie spiralnie

  dolepiacie oczy i język


i wąż gotowy ...oraz radośc wielka :)


Jeśli poszukujecie pomysłów zajrzyjcie TU.

5 miesięcy Elenki

 Wiem, że bedę sie powtarzać kiedy napiszę, że czas pędzi. No ale pędzi - jak bolid (powtarzając za Tymkiem)
Małej stukneła juz piątka. W tym czasie księżniczka zaczęła bardzo gadać (gu, be, lele no i meme :))
Interesuje się wszystkim a najbardziej zabawkami Tymka... :)
Mlodzież ma już za sobą pierwsze próby pełzania. na razie ćwiczy ale ostatnio z sukcesem wyszło Jej troche do tyłu :)
No i się wszystko wyregulowało ze snem - 3 drzemki w ciągu dnia. Ostatnio jest też trochę zamieszania bo ...chyba...idą zęby ;)